Dzień dobry! Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem! Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE. Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych. Bohaterem kolejnego odcinka jest Szeperd, który publikuje na blogu Bitewny Zgiełk.
Dzień dobry! Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem! Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE. Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych. Bohaterem kolejnego odcinka jest MiSiO z bloga Bitewny Zgiełk.
Kwestionariusz osobowy...
...osoby rozpytywanej.
Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:
Wywiad...
...czyli między młotem a kowadłem.
Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
MiSiO: Zima, chyba 23 lata temu. Obóz narciarski w Zakopanem. Kolega przyniósł z Krupówek blister z krasnoludzką balistą od Games Workshop. Długo oglądałem. Potem odwiedziłem sklep w którym model został kupiony. Długo myślałem czy wchodzić w to hobby ale jak się zdecydowałem to na dobre. Potem kpiłem mój pierwszy model. W ONO w Katowicach, przy placu Miarki. Gigant do Orków i Goblinów od Marudera. Mam go do dzisiaj.
Od kiedy publikujesz na blogu i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
MiSiO: Siedziałem w pracy, gdy dostałem mail od tsara, który prowadził Bitewny Zgiełk. Pytał czy nie zgodziłbym się na publikację moich tabeli pogody do Mordheim. Wtedy prowdziłems trone klubu Treasure Hunters (o Mordheim). Nie był to blog, bo idea blogów dopiero raczkowała. Na publikację się zgodziłem. Później wrkęciłem się i w BZ. Trwa to do dzisiaj.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
MiSiO: Blog prowadzimy w kilku chłopaków. Dzięki temu nawet, jeśli każdy wrzuci coś sporadycznie, na blogu jest ciągły ruch. I to jest dla mnie największa zaleta.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
MiSiO: BZ (blog) powstał po tym, jak tsar, założyciel strony BZ postanowił, że trzeba zmienić formułę na bardziej odpowiadającą dynamice naszych publikacji. Do grona autorów weszło kilku "redaktorów" BZ, w tym i ja.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
MiSiO: Zwykle staram się, aby moje wpisy dotyczyły gotowych, zamkniętych fragmentów projektu, nad którym pracuję. Czyli zwykle moje wpisy dotyczą armii, gotowych oddziałów. Czasem nowości. Wydawniczych lub tych na moich stołach. Opisuję też systemy, w które "wchodzę". Wpisy są nieregularne ale wykazują pewną tendencję. Wzór. Są okresy, gdy po prostu składam armię. Wtedy na blogu jest raczej cicho. Są i takie, gdy wrzucam po 5-10 wpisów na raz, ustawiam zegar publikacji tak, aby każdy kolejny wpis lądował na blogu co 2-4 dni... Wtedy jest mnie pełno. Kiedy na blogu jest cisza to oznacza, że coś właśnie kończę malować.
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
MiSiO: Nie sprawdzam licznika odwiedzin. Jedynie liczbę odsłon konkretnych wpisów i to głowie dlatego, że te dane są widoczne przy danym wpisie, w panelu administracji.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
MiSiO: Śledzę. Jeśli trafiam na świetne prace, zawsze komentuje bo wiem, że to motywuje ludzi do dalszej pracy. Często na blogach szukam inspiracji albo punktu zaczepienia.
Publikujesz na blogu od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni lat?
MiSiO: Komentarze są zwykle emocjonalne. I krótkie. Choc zdarza się, że pod danym wpisem rozwinie się nader ciekawa rozmowa.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
MiSiO: Dwa komentarze, choć nie pod konkretnym postem. Pierwsza to przezabawna historia z Kapitanem Hakiem i naszym spotkaniem na Bazyliszku. Kiedy dowiedział się, że ja to ja, wyjął telefon, zadzwonił do brata i konspiracyjnym szeptem powiedział: "Zgadnij kogo spotkałem! Tak. Misia. No TEGO Misia". Piękna historia. Drugi komentarz dotyczył mojej straży zasiecznej do OiM. Kolega, zupełnie przypadkiem dowiedział się, że to moje malowani i powiedział, że nie wiedział, że był moim fanem. Armia zrobiła wielkie wrażenie.
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
MiSiO: Warsztat mam. Biurko przeznaczone na hobby. Czasu poświęcam ile mogę. Głównie nocami. Mam zasadę, że nie gram niepomalowanymi modelami. A, że grac lubię, a gry wymagają sporej ilości modeli, muszę malować kiedy mogę. A mogę nocami.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
MiSiO: Szukam nowych rozwiązań głównie, gdy zaczynam nowy temat. Zawsze najpierw ustalam kolorystykę dla całej armii i uzupełniam farby, wśród których dominuje Vallejo. GW kupuje bardzo rzadko. Mam też trochę produktów Army Painter'a. A trawki statyczne z PaintForge.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
MiSiO: Nie jestem modelarzem. Jestem malującym graczem. Modele maluje tylko do grania. Jeśli czymś nie będę grał, nie kupuje a jak mam, nie maluję.
Gdzie grasz? Masz swoją ulubioną miejscówkę, klub lub sklep w których spotykasz się ze znajomymi? Czy wolisz grę w domowym/piwnicznym zaciszu?
MiSiO: To, gdzie gram, zależy wyłącznie od tego jak daleko mieszkam. Kiedy studiowałem w Krakowie, bardzo lubiłem grać a Bardzie, niedaleko Placu Inwalidów. Teraz najbliżej mam Strefę Gier w Bielsku, imponujący lokal. Jestem też członkiem klubu Szybki Szpil w Katowicach, gdzie staram się grać jeśli tylko jestem w okolicy. W domu raczej nie grywam. Znajomi maja do mnie po prostu za daleko. Szkoda trochę.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
MiSiO: Zawsze przed malowaniem ustalam jaki efekt końcowy chcę osiągnąć. Szukam inspiracji w naturze, w pracach innych osób a potem przepuszczam to przez własny styl i biorę się do roboty.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
MiSiO: Każdą... To okropne ale po upływie nawet niewielkiego czasu poprawiałbym właściwie każdy, gotowy model. Dlatego staram się im nie przyglądać z bliska... Ostatnio wyjąłem na chwilę dawno skończonych Kultystów do Kultu Opętanych (Mordheim). Patrzę a tutaj czerwień jakaś taka... amatorsko zrobiona. Po pół godzinie wszyscy już byli przemalowani. Tzn. pogłębiłem cieniowanie, zrobiłem lepsze przejścia.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
MiSiO: Nic mi do głowy nie przychodzi.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
MiSiO: Dużo... Tysiące. Mam kilka armii do DBA, dwie do BB DBA, kilka band do Mordhiem (Eshin, kult Opętanych. Averland), flotę do BFG, szwedzką dywizję do OiM, dwa inne podjazdy również do OiM, dwie armie do Kings of War, do samego Warzone Resurrection mam ponad 120 pomalowanych modeli (32mm). A mówimy o grze, w której na stronę potrzeba niewiele ponad 30. Są drużyny do Frostgrave, czołgi do Tanks. Banda Veer-myn do Deadzone... Dużo. Jakiś czas temu wyczyściłem domowy magazyn modeli, których nie pomaluję. Sprzedałem też kilka armii (Necromunda) i podjąłem męską decyzję. Jeden projekt na raz (duży) i jeden przerywnik (coś małego). Dzięki temu niepomalowane mam tylko modele do aktualnie budowanej armii, które czekają na swoją kolej. Jak widać są to modele w różnych skalach i od różnych producentów. Z plastiku, metalu i żywicy. Zwykle staram się wspierać wydawcę danej gry i kupuję jego modele.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
MiSiO: Kupuję w sklepie stacjonarnym o ile to tylko możliwe. Trzeba wspierać sklepy stacjonarne. Tam się rozwija środowisko i rozbudza zainteresowanie hobby. Niestety często nie mają one tego, co potrzebuję. Oferta na rynku jest przepastna i sklepy muszą się specjalizować. W przeciwieństwie do mnie. Dlatego jeśli czegoś nie ma w np. Sarmacie (Katowice), Veto (Kraków) lub Strefie Gier (Bielsko) to kupuję w internecie.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
MiSiO: Z okresu historycznego - antyk. Również renesans (Ogniem i Mieczem). Uwielbiam świat Kronik Mutantów i modele do Warzone. To mój wybór S-F. SF to również same skirmish'e. Wspomniany Warzone ale i Deadzone. Fantasy - tutaj trudno wybrać. Mordheim i Forstgrave to cudowne skirmishe. Mają niepowtarzalny klimat. Jeśli jednak mam ochotę na mass-battle to tylko Kings of War. Nie uważam, żeby jeden okres mógł zdominować moje hobby. Nie widzę potrzeby, żeby dominował.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
MiSiO: Nie ma takiego modelu. Kiedy potrzebowałem Great Taurus z oryginalnych Chaos Dwarfs na generała do mojej armii do Kings of War, szukałem tak długo, aż znalazłem. Internet i aukcje to kopalnia możliwości.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
MiSiO: Większość gier, do których mam armie. Dlaczego? Środowisko graczy do którego mi teraz blisko (w kilometrach) gra w sporą liczbę gier z których ja gram w dwie. To systemy turniejowe, bo ta forma grania odpowiada mi najbardziej. Kings of War i Warzone. W pozostałe gry gram sporadycznie. Prawdę mówiąc to nie jest wielki problem, bo i tak czasu na większą ilość gier nie mam.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
MiSiO: Warhammer Fantasy Battle.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
MiSiO: Różnie. Jestem czasem postrzegany jako dziwak hehe ale rodzina nie ma z tym większego problemu. Po prostu niektórzy chodzą na piwo i oglądają piłkę nożną a ja maluję i gram.
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
MiSiO: Zdecydowanie. Uwielbiam turniejowe granie. O ile odbywa się w kulturalnej atmosferze. Na szczęście w sklepach i klubach poziom makiet jest bardzo wysoki a przeciwnicy w większości mają swoje modele pomalowane, więc nie muszę wybierać między turniejem a wrażeniami wzrokowymi (a tak kojarzę środowisko WFB i ich scenę turniejową). Do tego nie ma jak emocje turnieju. Sprawdzanie nowych pomysłów na armie. Bardzo dobrze wspominam granie w Mordheim na studiach, turnieje, klimat. Tak. Piękne czasy.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
MiSiO: Do końca stycznie kończę podstawę armii Trident Realms do Kings of War. Następnie uzupełniam dwa oddziały do Abyssal Dwarfs (ten sam system), bo będę ich potrzebował do bitew na 2000 punktów w cyklu turniejów o Mistrzostwo Polski. Potem maluje podjazd do OiM (Siedmiogród) i drużynę do Deadzone. W między czasie pewnie domaluje brakujące Dragonbike do Mishimy (Warzone). Plany konkretne, z kalendarzem w ręku.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
MiSiO: Nie mam pojęcia. Jeśli pytanie dotyczy rozwoju przez najbliższe 5 lat i gdzie on mnie zaprowadzi to nie wiem. Zdziwiłbym się na pewno, jakbym kupił aerograf.
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
MiSiO: Nie myślałem o tym. Może Diunę?
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
MiSiO: Sport, choć na niego mam ostatnio mało czasu.
MiSiO: Wymarzony projekt? Jak malujący gracz, nie mam tego typu marzeń. Nie mam projektu, który chodzi mi po głowie lata i na który „czeka na okazję”. Jeśli miałbym na coś wskazać, to na własny pokój gracza. Nie jest to projekt modelarski ale z tych najbliżej związanych z hobby, to zdecydowanie pokój byłby „dream-project”.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
MiSiO: Czy znajduje jeszcze czas na granie w gry bitewne?
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!
Zakończenie...
...czyli do następnego razu.
...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę. Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych. Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?
Dzień dobry! Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem! Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE. Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych. Bohaterem kolejnego odcinka jest Grish, który od stycznia2014 roku prowadzi blog fat lazy painter.
Dzień dobry! Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem! Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE. Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych. Bohaterem kolejnego odcinka jest Dwalthrim, który od listopada2017 roku prowadzi blog Kuźnia Dwalthrima.
Kwestionariusz osobowy...
...osoby rozpytywanej.
Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:
Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Dwalthrima teledysk.
Wywiad...
...czyli między młotem a kowadłem.
Dlaczego Beastie Boys i (You gotta) Fight for you right (To party)?
Dwalthrim: Zdecydowałem się akurat na Beastie Boysów ponieważ kojarzą mi się oni razem z kilkoma innymi zespołami pokroju Rage Against The Machine, Dog Eat Dog czy Cypress Hill z czasami gdy zaczynałem przygodę z malowaniem figurek oraz pierwszymi imprezami oczywiście. ;) Życie było prostsze: szedłeś na długo wyczekiwany koncert ulubionego zespołu, na którym polatałeś na "body surfingu", przybiłeś piątkę z basistą, złapałeś naklejkę rzuconą ze sceny i wracając do domu byleś najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi! :D A następnego dnia trochę umordowany, pielęgnując wspomnienia poprzedniego wieczora siadało się do malowania figurek. :) Wybierając akurat ten teledysk zdałem sobie sprawę, że ma on w naszym hobby podwójny wydźwięk. Pierwszy jest oczywisty - niezmienna od pokoleń walka za młodu z rodzicami o puszczenie cię na imprezę/koncert etc. Drugi wyłapałem dopiero teraz wracając po latach do tego klipu - nieustanna walka z życiem i zadaniami zeń wynikającymi, aby wyszarpać trochę wolnego "imprezowego czasu", który można by spożytkować hobbystycznie. Nie mówiąc już o mini bataliach toczonych o tego typu czas z naszymi żonami i partnerkami, przez który większość z nas przechodzi, ale ten temat może pomińmy... :P
Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Dwalthrim: Z figurkami zetknąłem się około roku 1995-6.
Pamiętasz w jakich to było okolicznościach? Możesz opowiedzieć coś więcej?
Dwalthrim: To było w liceum w Podkowie Leśnej. Graliśmy dużo w Warhammera RPG i płynnie przeszliśmy z niego na figurki. Najpierw każdy chciał mieć figurkę swojej postaci, a potem to już było z górki. ;) Kolega Tomek zbierał Orki i Gobliny i potrzebował oponenta. Skuszony wizją epickich bitew i odzyskiwania upadłych twierdz starej rasy dałem się dość szybko namówić. Tak zacząłem zbierać Krasnoludy i tak to moje całe hobby się zaczęło… W ogóle było śmiesznie, nauczyciele nie mieli pojęcia co my wyprawiamy więc posypały się oskarżenia o satanizm, czarne msze i kult małych bożków… :D
Bloga prowadzisz od dwóch miesięcy, a wyWrotowcy już domagają się wywiadu z Tobą? Co skłoniło Cię do założenia bloga? I czemu tak późno?
Dwalthrim: Od jakiegoś czasu trudno było mi wygospodarować czas na hobby, a wiedziałem, że zbliżająca się z nowym rokiem rola ojca spowoduje, iż będę miał przez pewien okres tego czasu jeszcze mniej. Postanowiłem ulec namowom niejakiego Kapitana Haka (który od dosyć dawna namawiał mnie do założenia bloga) i narzucić sobie pewien rygor, aby przed "wejściem w nowe buty" i zostaniem Tatą pokończyć jak najwięcej projektów.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Dwalthrim: Jest połączona z gmailem i wszystkimi jego gałęziami.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Dwalthrim: Początkowo pod tą nazwą prezentowałem wszystkie swoje działania około-hobbystyczne na stronie naszego klubu Dębowa Tarcza. Nazwa bloga tam wzięła początek i przyszła samoistnie. Jestem miłośnikiem krasnoludów, a one jak wiadomo świetnie czują się w swoich kuźniach.
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Dwalthrim: Parę razy w tygodniu pewnie zerknę. Jak wrzucę posta, który ma szansę zainteresować i ewentualnie zainspirować innych to dziele się nim ze światem poprzez liczne grupy na Facebooku.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
Dwalthrim: Co do charakteru bloga to nie zastanawiałem się nad nim wcześniej, tak jak już wspomniałem ma on dla mnie przede wszystkim spełniać rolę motywującą, żebym stale coś działał, dłubał i malował. Ale z punktu widzenia tego co już opublikowałem to faktycznie najbliżej tej mojej krasnoludzkiej kuźni do bloga o charakterze kronikarskim. Na blogu będę miał dwa główne cykle: figurkowy i makietowy. Każdy z nich można podzielić na dwa mniejsze. W Figurkach będą to konwersje/wip-y oraz figurki już pomalowane. W makietach będzie/jest cykle o renowacji/tuningu starych makiet, a z czasem pojawi się zapewne też drugi o robieniu makiet od podstaw. Nie wykluczam również publikacji prostych tutoriali na patencie.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Dwalthrim: Staram się wyłapywać co ciekawsze wpisy z blogosfery, więc wychodzi na to że ją przeglądam. Jeśli coś mnie zainteresuje i zainspiruje czy chcę oddać szacunek pracy włożonej w dany projekt lub pobawić się w wujka dobrą radę to zostawiam komentarz.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Dwalthrim: Poziom jest dobry i motywujący do pracy. Fajnie że można liczyć na konstruktywne uwagi.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Dwalthrim: Jestem blogerem Świeżakiem, wiec póki co jeszcze nie.
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Dwalthrim: Bardzo różnie. Czasem może to być cały dzień, czasem kwadrans. Nie mam reguły - pracuje z doskoku wtedy kiedy mogę. Mam warsztat makietowy u w domu rodzinnym w Komorowie. Nad warsztacikiem figurkowym z prawdziwego zdarzenia dopiero będę pracował.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Dwalthrim: Dominują produkty jednej firmy - GW ale eksploruje i eksperymentuje z innymi firmami.
Znalazłeś już jakieś ciekawe produkty innych firm, których nie ma w ofercie GW?
Dwalthrim: Takich produktów jest całe multum, GW nie jest jakaś wyrocznią. W dziedzinie modelarskiej ich głównym konkurentem na rynku obecnie jest chyba Army Painter. Maja bardzo ciekawa ofertę chociażby pilniczków do obróbki figurek o przeróżnych kształtach i kątach. Nie wspominając już o shadeach a la bejca, czy wskaźnikach laserowych do gry. Z farbek wszyscy pieją z zachwytu nad paletą Vallejo, których jeszcze nie miałem okazji testować. Po prostu moja oldschoolowa paleta farbek GW ma się całkiem dobrze. Prędzej czy później pewnie sięgnę po, którąś z farbkę Vallejo, chociażby z czystej ciekawości. Póki co nie mam takiej potrzeby. Generalnie nie przywiązuje jakiejś strasznej wagi do firmy. Gdy czegoś potrzebuję do warsztatu to zaczynam tego szukać w necie. Pierwszy lepszy przykład - niedawny zakup (nie pamiętam już jakiej firmy): kulki nierdzewne do mieszania farb.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Dwalthrim: Modelarzem i zaraz potem graczem.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Dwalthrim: Kieruje się wyobraźnia i obrazami zapamiętanymi z książek, filmów oraz prac bardziej doświadczonych internautów.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Dwalthrim: Josefa Bugmana.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Dwalthrim: Skinków od Lizardmenów.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Dwalthrim: Trudne pytanie nigdy ich nie liczyłem, ale na pewno ponad sto, może pod 200... Dużo firm się pojawia i proponuje odlewy na coraz większym poziomie. Ostatnimi czasy bardzo dobre wrażenie zrobiły na mnie produkty Russian Alternative i Avatars of War.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Dwalthrim: W lokalnych pruszkowskich sklepach, lub w necie na Allegro czy Facebooku.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Dwalthrim: Warhammer oraz XVII w.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Dwalthrim: Niewydanego Jestera do Mordheim.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Dwalthrim: Z chęcią zagrał bym ponownie w RPG i skrzyknął starą drużynę na szlak. Ciężki temat żeby zgrać tak wszystkich na raz.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Dwalthrim: Nie ma takiej gry.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Dwalthrim: Wspierają mnie, doradzają, a nawet tolerują. ;).
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Dwalthrim: Jeśli mam czas to chętnie biorę udział we wszelkich tego typu wydarzeniach. Bardzo dobrze wspominam turnieje Mordheim i przyjacielską atmosferę z nimi związaną.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Dwalthrim: Dokończyć projekt Frostgrave'owy.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Dwalthrim: W swoimi warsztaciku malarskim z pomalowaną większością band do Mordheim, a najlepiej wszystkimi.
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Dwalthrim: Cykl Raymonda Feista o Midkemii.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Dwalthrim: Interesuje się kulturą i muzyką reggae, kolejką WKD, sportami ekstremalnymi i historią.
Findar z Diariusza RPG przygotował dla Ciebie pytanie: Jak udaje ci się wygospodarować czas na hobby?
Dwalthrim: Mam taki system pracy, że suma summarum pracuje 1/2 miesiąca i drugie 1/2 teoretycznie mam wolne. Wiadomo, że zawsze wypadają jakieś bieżące życiowe sprawy, więc jeśli tylko uda mi się z nimi obrobić to wygospodarowany czas przeznaczam na hobby.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Dwalthrim: Jaki jest Twój dream-project, który marzysz w przyszłości zrealizować.
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!
Zakończenie...
...czyli do następnego razu.
...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę. Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych. Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?
Dzień dobry! Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem! Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE. Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych. Bohaterem kolejnego odcinka jest Torin, który od lutego 2017 roku prowadzi blog Paint Crime Site.
Kwestionariusz osobowy...
...osoby rozpytywanej.
Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:
Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Torina teledysk.
Wywiad...
...czyli między młotem a kowadłem.
Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Torin: Moja przygoda z fantastyką zaczęła się w podstawówce od gry w Magię i Miecz, która podczas długich deszczowych wakacji była w użyciu bez przerwy. Później zainteresowanie padło na sklep Bard w Katowicach, który znajdował się niedaleko sklepu z zabawkami "dla normalnych, nieskażonych fantastyką dzieci". Tam też kupiłem pierwsze figurki i farby i rozegrałem pierwsze potyczki w Battla. Następnie w technikum udało się rozegrać kilka przygód w Warhamera FRP. To poskutkowało długotrwałym uzależnieniem od tego systemu, włączając w to przejściowe przygody z Battlem i Mordheimem. I tak po latach uzależnienie od uniwersum Warhammer Fantasy zostało, jak i do każdej rzeczy z nim związanej. :)
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Torin: Od 14 lutego 2017r. Do tej "aktywności" skłonili mnie przyjaciele, którzy marudzili gdy okazjonalnie trzeba było wrzucić coś do sieci przy użyciu ich bloga. :D No i oczywiście łudziłem się, że blog w magiczny sposób zmobilizuje mnie do pracy. :D
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Torin: Na tej platformie znajduje się większość blogów które obserwuję. Jest też dość intuicyjna i przyjazna dla autora. :)
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Torin: Pomysł na nazwę pochodzi po części z zawodu, którym się zajmuję, jak i po części z tego, że malowanie idzie mi dość wolno przez co mam wrażenie, że znęcam się nad modelami. :D Ale może się to kiedyś zmieni.
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Torin: Hmm, nie mam licznika, chyba? A może mam? Szczerze mówiąc nie sprawdzam. Mam nadzieję, że czasem ktoś znajdzie tam coś ciekawego. Nie promuje swojego bloga.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Torin: Śledzę z doskoku, jak już mam trochę więcej czasu chętnie komentuję.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Torin: Jak blog będzie miał kilka lat to podzielę się informacją czy coś się zmienia. Poziom komentarzy w naszym "fantastycznym" półświatku jest dobry, wiadomo, osoby z takim hobby to "kawał porządnej ludziny".
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Torin: Mam słaba pamięć:P Każdy jest motywujący!
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Torin: Za mało. Cały czas obiecuje sobie, że będzie go więcej, ale jakoś nie wychodzi. Mam swój warsztat, ale jest wiecznie zastawiony gratami domowymi.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Torin: Mam miks wszystkich produktów, od tych dedykowanych do figurek po mikstury i specyfiki ze sklepów dla plastyków.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Torin: 33/33/33.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Torin: Inspiracja czai się wszędzie, ale najczęściej w internecie. :) O materiałach poglądowych zawsze myślę, zapominam i pozostaje wyobraźnia.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Torin: Stare, metalowe Skaveny.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Torin: Nie wiem czemu ale nie lubię malować plastykowych figurek ludzi z GW.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Torin: Hmm, trochę się tego nazbierało, 100, 200, nigdy nie liczyłem, raczej systematycznie przybywa. Ale jak na modelarza, gracza, kolekcjonera to raczej mało.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Torin: W sieci, różnie, okazjonalnie, tak żeby strażnik budżetu domowego nie dostał zawału. :D
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Torin: Warhammer Fantasy - zdecydowanie - i od kilku lat Warheim FS jako system/gra. Okres historyczny to zdecydowanie średniowiecze.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Torin: Podobają mi się prawie wszystkie stare modele z uniwersum Warhammera, Skaveny, Gobliny, Chaos, jest co zbierać. Stary Chaos Dwarf Juggernaut - malowałbym. :)
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Torin: Stare gry RPG na Amigę - sentyment jest, ale na PC przez emulator to już nie to samo.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Torin: Zombicide, mało ciekawe.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Torin: Różnie, od " O fajne! Super!" do " Serio?! To tyle kosztowało? Chyba cię..." :D Ale raczej pozytywnie.
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Torin: Co do wydarzeń to uczestniczę systematycznie w turniejach Warheim FS, serdecznie polecam, świetna atmosfera i ludzie!! Na resztę nie bardzo mam czas. Chętnie gram też w fabularną wersję Warhammera.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Torin: Pomalować coś na Świąteczną Wymianę Figurkową. Chodzi mi też po głowie zrobienie kilku makiet z starych podręczników Warhammera. A i dokończyć niepomalowane band i figurki... i... co zajmie pewnie XXX lat.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Torin: Mam nadzieję, że w odgruzowanym, czystym i uporządkowanym warsztacie (marzenie ściętej głowy:D).
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Torin: Ciężkie pytanie, może Postacie z Willowa, fajna by była z nich banda Gnomów. :) Przydały by się tez fajne figurki Fimirów.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Torin: Różne, bieganie, chodzenie po górach, rysowanie, fotografia, jest tego trochę, ale doby nie da się rozciągnąć. :)
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Torin: Czy masz jakieś sposoby na przyspieszenie malowania? :) Ewentualnie na rozciągnięcie doby o kilka godzin?
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
Torin: Niechaj zadecyduje rzut kością K100.
A może chcesz napisać jeszcze coś od siebie?
Torin: Pozdrawiam. :) I pamiętajcie żeby się nie spinać z byle powodów i nie brać życia zbyt poważnie, te wylewy/udary zbierają potworne żniwo wśród nerwowych graczy/modelarzy/kolekcjonerów a tu tyle projektów do zrobienia... :D
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!
Zakończenie...
...czyli do następnego razu.
...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę. Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych. Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?