poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Chaos Dwarf - Łowca Niewolników

Bandę krasnoludów chaosu mam pomalowaną od dawna. Do kompletu brakowało mi tylko łowcy niewolników, a jako, że żadna z figurek którą mam nie pasowała postanowiłem zrobić tak zwanego Kit-Basha. Rezultat poniżej :-)


Do budowy użyłem następujących komponentów:
- głowa z zestawu Chaos Knights
- korpus i nogi od Berserkera z Avatars Of War
- broda od Longbearda wzbogacona dodatkami z green stuffu
- naramienniki i młot od Longbeardów
- pejczyk od Dark Eldarskiego Sybaryty


niedziela, 13 kwietnia 2014

Tempestus Scions & Wall of Martyrs

Żeby upiec dwie pieczenie na jednym ruszcie wrzucam fotki Tempestusów zajmujących okop z zestawu Wall of Martyrs.

Co mogę powiedzieć? Nowi szturmowcy są genialni jako figurki, zaś okop jest po prostu rewelacyjny :-) Z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu zarówno jako element stołu jak i dioramy.


P.S.
Ludki są w stanie prawie finalnym. Prawdopodobnie domaluję im jeszcze oczy, miejscowe detale, oraz dodam trawę na podstawki.






sobota, 5 kwietnia 2014

Skaveni VS Krasnoludy Chaosu - Druga Bitwa

Pierwsze starcie dla moich krasnoludów zakończyło się krwawą masakrą, ale mimo to rzuty po bitwie wykazały brak strat w ludziach. Cudem wszyscy się wykaraskali i przygotowali się do rewanżu.

Kolejne pole bitwy przedstawiało się jak na poniższych zdjęciach. Wylosowany przez nas scenariusz wymagał ustawienia 2 studni oraz beczki (w podobnym charakterze), które były źródłem wygłodniałych szczurzych rojów, nawiedzających pole bitwy w losowych momentach.



Jako pierwsze rozstawiły się skaveny.


Później przyszła kolej na wyznawców Hashuta.


Nie zastanawiając się długo obie strony rzuciły się do przodu by jak najszybciej skoczyć sobie do gardeł. Zanim pojawią się pierwsze szczurze niespodzianki.


Skaveńska starszyzna szybko zajęła orle gniazdo na szczycie jednej z wież, dzięki czemu miała dość dobry ostrzał na cały środek pola bitwy. 


Aby uniknąć salwy plutonu egzekucyjnego ze Skavenblight chaotyczne pokurcze przypomniały sobie o możliwości korzystania z przeszkód terenowych. W tym momencie natarcie zostało mocno spowolnione.


Skaveńscy przydupasi rozstawili się w tyralierze oczekując w napięciu na strzelanie do kaczek.


W tym momencie po prawej stronie pola bitwy z beczki wynurzył się pierwszy szczurzy rój. Skaveny przygotowały się na odparcie potencjalnego ataku z flanki, do którego szykował się przerzucony na prawe skrzydło krasnoludów ich bykocentaur.


Prawe skrzydło i środek krasnoludzkich linii kontynuuje parcie do przodu przy wykorzystaniu przeszkód terenowych. Na lewym skrzydle wysforował się henchman uzbrojony w garłacz gotowy do wystrzału.
Szczuroludzkie przydupasy powróciły do poprzedniego szyku zapewniając sobie dogodne pozycje do ostrzału lewej flanki chaos dwarfów.


W tym momencie niczego nie spodziewających się krasnali zaatakował szczurzy rój eliminując krasnoluda z bronią do walki wręcz. Osamotniony garłacznik powalił na ziemię skaveńskiego procarza, aby chwilę później ulec chmarze gryzoni.


Środek krasnoludowego natarcia wyhamowuje pod naporem ostrzału z proc.


Powalony przez garłacznika skaven zostaje zaszarżowany przez henchmana. Pogryziony przez szczury garłacznik zostaje dobity przez Czarnego Skavena. Bykocentaur wynurza się z prawej flanki i wpada pomiędzy zdziwionych procarzy. Tuż za nim nadbiega hobgolin...


 ... który zostaje zauważony przez skavenów znajdujących się na wieży. Czarny Skaven przygotowuje się do "diving chargea".

Udaje mu się zaskoczyć zielonoskórego wroga nie łamiąc sobie przy tym nóg.


Wywiązuje się krótka walka wręcz.


W wyniku której hobgoblin zostaje wyeliminowany z dalszej potyczki.


Ostrzał ze skaveńskich proc powala bykocentaura i demonicznego inżyniera. Czarnoskaven, który dobił pogryzionego garłacznika zostaje wyeliminowany z gry przez powracający rozszalały rój dzikich gryzoni.



W wyniku poniesionych start krasnoludy chaosu zmuszone są wykonać rzut na morale, w wyniku którego decydują się wycofać z potyczki. Ten dzień ponownie należy do klanu Eshin!


Wrażenia z gry dość pozytywne chyba po obu stronach. Dzięki dość dużej losowości etapu pobitewnego krasnoludzka banda mimo dwóch przegranych z rzędu nie zostaje za bardzo w tyle w stosunku do swojego ogoniastego nemezis. (Co moim zdaniem jest dość pozytywne, czyni grę bardziej nastawioną na dobrą zabawę, a nie na optymalizację i koksowanie ekipy).

Srodze zawiodłem się na garłaczu, który jest bronią mało skuteczną, a w starciu z szybkobiegającymi procarzami wręcz bezużyteczną. W dodatku kosztuje 6x tyle co proca :-) Trzeba będzie zainwestować w łuki dla hobgobasów...

P.S.
Właśnie zorientowałem się, że jest to mój 300 post na tym blogu. Hurraaa!

piątek, 4 kwietnia 2014

Skaveny VS Krasnoludy Chaosu - Warheim

Po dłuuuugiej przerwie od turlania kostek w końcu udało mi się zagrać bitewkę. Postanowiliśmy wypróbować zasady Warheima i w tym celu przygotowaliśmy bandy Skavenów i Chaos Dwarfów.

Wylosowany scenariusz to zrujnowana gospoda w której znajdują się różnorakie dobra oczekujące na ich "prywatyzację" przez awanturników.

Bandy zajęły pozycje, na północnym zachodzie szczuroludzie, zaś od południowego wschodu pokurcze chaosu.


Skaveny mając przewagę szybkości momentalnie zajęły pozycje wewnątrz gospody i zaczęły ją przetrząsać. W tym czasie moje krasie powoli człapały próbując otoczyć przeciwnika, kryjąc się przy tym jak tylko mogły w obawie przed ostrzałem z proc.


Skaveny przyczaiły się w środku w oczekiwaniu na atak. Chaos dwarfy postanowiły uderzyć z 3 kierunków.


Z prawej flanki skaveńskiej ruszył Bykocentaur, środkiem uderzyły hobgobliny w towarzystwie demonicznego inżyniera, zaś z lewej strony atak poprowadził szef bandy - czarnoksiężnik, ze swoimi przydupasami i łowcą niewolników. Aby wesprzeć atak postanowił rzucić swój czar dający wszystkim magiczny pancerz i... wyrzucił miscasta sprowadzając na siebie przekleństwo Tzeencha!!!

Potężna eksplozja rzuciła na ziemię całe lewe skrzydło pozostawiając osamotnionego krasnoluda z garłaczem. Cóż za pech!


Szczuroludzie zdziwieni nagłym atakiem a jeszcze bardziej faktem, że napastnik sam wyeliminował się z dalszej walki rzuciły się na powalonych i kilkoma szybkimi sztychami dobiły połowę bandy Chaos Dwarfów.

W tym czasie na prawym skrzydle Bykocentaur wyeliminował dwóch ogoniastych przeciwników zanim sam padł pod naporem wroga. Środek natarcia krasnoludów też nie był zbyt szczęśliwy, gdyż oba hobgobliny zostały szybko osaczone i uległy przeciwnikowi.

Na polu bitwy po stronie krasnoludów chaosu pozostał tylko demoniczny inżynier i... otoczony przez skaveny wytrzymał jakieś 10 tur :-) W międzyczasie udało mu się poskładać dwóch przeciwników, ale jak to mawiąją nec Hercules contra plures. 


Po długiej, krwawej i wyczerpującej (dla turlających kostki rzecz jasna) walce ostatni z bandy Chaos Dwarfów w końcu został wyeliminowany. Skaveni w spokoju przeszukali resztę gospody po czym oddali się swojej ulubionej rozrywce, czyli rzucaniu spaczeniem do odciętych krasnoludzkich głów. No w każdym razie do czasu, aż nie pojawił się szef bandy i nie przypomniał im, że jedzeniem się nie bawimy!

poniedziałek, 17 marca 2014

Ironbreakers


Kilka postów temu, czyli tu, recenzowałem nowego boxa z żelazołamaczami. Dziś przyszła pora na publikację pomalowanych przeze mnie ludków. Osobiście jestem w miarę zadowolony z rezultatu. Ograniczyłem paletę kolorów dość mocno, ale wydaję mi się że efekt końcowy w pełni ten ruch usprawiedliwia. Chciałem stworzyć oddział, który będzie mocno kontrastował z Hammerersami. Młotkowcy jako gwardia królewska mają więcej zdobień i dekoracji. Ironbreakerzy to frontowy oddział służący do przełamywania linii przeciwnika w warunkach górsko-tunelowych. Powinni być toporni i groźni jak radziecki czołg.


Fotka zbiorowa. W kolejnym poście wrzucę cały oddział.



piątek, 14 marca 2014

Gubbinz - goblin jester

Złowiona na allegro klasyka warhammerowo-questowska. Ten rewelacyjny gobas pochodzi z dodatku o nazwie Lair Of The Orc Lord. Pełen oldskul w najlepszym wydaniu :-)



Oraz skan karty z questa, dla referencji.



Squig hounda niestety nie posiadam, jednakże kiedyś postanowiłem go zrobić samemu z green stuffu. No może nie do końca takiego samego, ale pewne ślady inspiracji powinny być zauważalne ;-)

http://maniexite.blogspot.com/2011/03/homebrew.html

czwartek, 13 marca 2014

Grimm Burlocksson

Grimm Burlocksson, czyli syn swojego ojca.

Kiedy zobaczyłem pierwsze fotki z nim, byłem trochę zawiedziony. Szczególnie nie spodobała mi się zbyt futurystyczna strzelba benelli style. Jednakże wersja tego pana z toporkiem nie jest taka zła, a po pomalowaniu okazała się dość fajnym akcentem w mojej małej kolekcji krasnali.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...