piątek, 6 marca 2015

Leśny Gobas z włócznią

Jakiś czas temu pomalowałem kilka starych metalowych leśnych gobasków.
Z siekierą
Z włócznią
Z włócznią

Jako, że w międzyczasie powstały zasady do grania tą przemiłą odmianą dzikszych goblinów w Warheima, postanowiłem nieco uzupełnić dotychczasowy skład.

Na pierwszy rzut poszedł kolejny włócznik. Tym razem nie jest to ukochany przez wszystkich metal. Jest to ludek z 8 edycji Warhammera Fantasy Battle. Pochodzi z załogi Arachnaroka.




 


czwartek, 5 marca 2015

Deamon Slayer

Ten wesoły pokurcz to jedna z figurek na które chorowałem odkąd sięgam pamięcią. Pamiętam, że po raz pierwszy zobaczyłem go na grafikach umieszczonych w podręczniku i na pudełku do Warhammera Questa. To była niemalże miłość od pierwszego wejrzenia :-) Tym niemniej jakoś nigdy nie pojawiła się myśl, co by się w ten model zaopatrzeć... do czasu :-)

W końcu udało mi się go upolować za w miarę rozsądną cenę (patrząc na moje ostatnie zakupy aukcyjne).

Niniejszym zamieszczam efekty malowania.






wtorek, 3 marca 2015

Oldskulowy nekron 3

Ostatni z trójki moich metaliczno-rdzawych nekronów. Jest on dość podobny do pierwszego, ale dzielą ich pewne subtelne różnice (np. głowa).





 


poniedziałek, 2 marca 2015

Oldskulowy nekron 2

Drugi z trzech moich olskulowych, metalowych nekronów. Ten ma inną pozę od pozostałej dwójki.

Malowanie zrobiłem stare i rdzawe, trochę na wzór Blanchitsu (choć chyba za mało odcieni pomarańczy aby pretendować do tego miana ;-) ).










niedziela, 1 marca 2015

Oldskulowy Nekron 1

Pamiętam to jak dziś. Dostałem dawno dawno temu w prezencie White Dwarfa, do którego dołączona była metalowa figurka nekrona! W środku zaś były zasady do tych przegiętych terminatorów z czterdziestego tysiąclecia.

To były początki tej rasy. Nie było army booka, nie było setek odmian oddziałów. Byli tylko nekroni i scaraby. Sami nekroni byli dość przegięci, praktycznie nie do ubicia, bo automatycznie się regenerowali.

Lubię bardzo metalowych wojowników nekrońskich, ale późniejsze plastiki już mnie tak nie ciągnęły. Za bardzo się zbliżyły stylistyką do Egiptu i Tomb Kings :-)











sobota, 28 lutego 2015

Podsumowanie lutego na Maniexite

Niestety nie udało się w tym miesiącu utrzymać tempa 31 postów na miesiąc, głównie z uwagi na to, że luty ma tylko 28 dni ;-)

Jako, że mamy ostatni dzień miesiąca, pora na szybki przegląd i przypomnienie tego, co zostało opublikowane w ciągu ostatnich czterech tygodni.

Miesiąc był dość mocno gryzoniowaty.

Jeśli chodzi o Warhammera Fantasy to było to tak.

Pojawiło się pierwszych siedmiu Stormverminów:


Następnie cała seria Stormfiendów:


Oraz stary dobry szczurogr z Island Of Blood:


 Jeśli chodzi o Mordheim/Warheim to ten miesiąc był dość ubogi. Pojawił się tylko jeden ludek, za to dość oldskulowy :-)










Po raz pierwszy w historii tego bloga pojawiły się ludki historyczne, czyli zbrojna ekipa ze Śląska na pielgrzymce do Ziemi Świętej, co by ją odzyskać z rąk islamskich najeźdźców.









    
 Pojawiły się też dwa tutoriale. Pierwszy w ramach obecnej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego, czyli szybki poradnik malowania ryja. Drugi to moja pierwsza próba zmierzenia się z robieniem videotutoriala.


    Dalej to już klimaty 170 lat do przodu, czyli przeprosiny z Infinity. A konkretnie to z ludkami ze startera Operation Icestorm.






   Pozostałe wpisy przypadły na unboxingi i mini-recenzje.


Największym powodzeniem cieszyły się w tym miesiącu... wpisy historyczne! Czyli unboxing Sagi, Zygmunt flugger oraz unboxing zestawu Deus Vult. Brawa dla zwycięzców :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...