26.04.2021

Wood Elves

Fotka pochodzi sprzed ponad roku, w dodatku w międzyczasie domalowałem jeszcze sporo wardancerów i dwa oddziały jazdy i smoka, ale muszę ich dobrze sfotografować, więc póki co zalążek mojej armii leśnych elfów, którym nawet udało mi się raz zagrać :-)




21.04.2021

Black Powder - Francuzi

Po dłuższej nieobecności na bloggerze powracam z fotkami grupowymi. W dzisiejszym odcinku będzie to armia Francji do gry Black Powder.

Póki co uwieczniłem pomalowane:

- 3 bataliony piechoty liniowej

- batalion starej gwardii

- batalion legii nadwiślańskiej

- cztery baterie artylerii (w tym dwie gwardyjskie)

- kilka podstawek dowódców

- pułk kirasjerów

- pułk strzelców konnych

- dwie rozproszone kompanie woltyżerów


W kolejce do malowania jest jeszcze batalion piechoty lekkiej, batalion piechoty liniowej i 7 pułk szwoleżerów-lansjerów.







06.07.2020

WFB Orcs vs Empire

Tak, wiem że dawno nic tu nie wrzucałem, zatem niech się tu znajdzie choć krótki filmik z jednej z gier sprzed kilku miesięcy.


18.01.2020

Circle of Blood I - Night Battle of Marcal

W dniu dzisiejszym udało nam się z Mirkiem rozegrać pierwszy scenariusz z kampanii Cirle of Blood, którą lekko dostosowaliśmy pod zasady 7 edycji.

Ja dowodziłem armią nieumarłych on zaś poprowadził do walki Bretończyków.




Nieumarły wampirzy Czerwony Diuk wysłał swojego nekromantycznego sługę do pewnej kapliczki w której pochowani zostali jego dawni rycerze z misją przywrócenia ich do nie-życia i wypełnienia przysięgi wierności złożonej za życia.

Kaplica broniona była przez chłopstwo pod dowództwem Świętego Rycerza. Goniec został wysłany i konne posiłki były już w drodze.






Pośród mroków nocy pojawili się nieumarli pod dowództwem nekromanty Renara.







Nieumarli nieuchronnie zbliżali się do kapliczki, bretońskim chłopom pozostało stać dzielnie i wierzyć że Pani Jeziora nie opuści ich tej nocy.

Z pomocą nekromanckiej magii oddział szkieletów zaszarżował na duży oddział zbrojnych bretońskich. W wyniku walki Ranar odniósł ranę, ale oba oddziały stały nadal kontynuując starcie.


Na prawej flance szkielecia kawaleria szykowała się do szarży, Ranar zaś przyzwał nieumarłe posiłki.


Na prawej flance duchy i drugi oddział szkieleciej jazdy zbliżali się do łuczników i Holy Knighta.


Szarża nieumarłej kawalerii rozbiła bretońskich łuczników, którzy zostali wycięci do nogi.


Drugi oddział kawalerii uderzył na łuczników chroniących się za prowizoryczną palisadą.


Do bitwy w centrum pola walki dołączyły duchy oraz ghoule.


Niestety nie był to szczęśliwy dzień na Ranara, ugodzony włócznią bretońskiego man-at arma poległ na polu bitwy, a zadanie jakie otrzymał od Czerwonego Diuka pozostało niezrealizowane.