27.10.2026

Warhammer Fantasy Battle 7 edycja na komputerze!

Warhammer Fantasy Battles 7. edycja na komputerze. Wracamy do Starego Świata!

Pamiętacie klasyczne WFB? Tworzę komputerową adaptację siódmej edycji i zapraszam Was do rozegrania kilku bitew!

Szarża kawalerii w odsłoniętą flankę. Krasnoludy trzymające linię mimo przeważających sił wroga. Orki, które w najważniejszym momencie bitwy postanawiają pokłócić się między sobą. I ten jeden, fatalny test paniki, po którym cały misternie przygotowany plan idzie w diabły.

Jeśli graliście kiedyś w Warhammer Fantasy Battle, doskonale wiecie, o czym mówię.

Od pewnego czasu pracuję nad własną, komputerową adaptacją Warhammer Fantasy Battle 7. edycji. I chciałbym zaprosić Was do zagrania!

Po co komputerowy WFB?

Zawsze lubiłem w Warhammerze to, że był czymś więcej niż porównywaniem statystyk i rzucaniem garścią kostek.

Liczyło się ustawienie regimentów, kontrolowanie flanek, przewidywanie szarż przeciwnika i umiejętne wykorzystanie terenu. Czasem wygrywało się bitwę jeszcze przed pierwszym starciem, odpowiednio manewrując oddziałami. A czasem jeden nieudany rzut potrafił wszystko zmienić.

Chciałem przenieść właśnie to doświadczenie na komputer.

Nie tworzyć kolejnego RTS-a w świecie Warhammera ani uproszczonej gry strategicznej, ale możliwie wiernie odtworzyć zasady klasycznego bitewniaka.

Z regimentami ustawionymi w szeregach, kołowaniem, szarżami, ucieczkami, pościgami, testami psychologii i wszystkimi tymi mechanikami, które pamiętamy z siódmej edycji.

Tyle że bez konieczności rozstawiania stołu, wyciągania figurek, odmierzania każdego ruchu miarką i przeglądania podręcznika co kilka minut.

Komputer pilnuje zasad, wykonuje obliczenia i rozstrzyga rzuty. My możemy skupić się na dowodzeniu armią.

Co znajdziecie w grze?

Projekt jest cały czas rozwijany, ale jego fundamentem jest już silnik bitewny odtwarzający mechanikę WFB.

Implementuję między innymi:

  • Klasyczny ruch regimentów, wraz z obrotami, kołowaniem i reformowaniem szyków.

  • Szarże i manewrowanie, z uwzględnieniem zasięgów, kierunków ataku, geometrii oddziałów i kontaktu podstawek.

  • Walkę wręcz, w której liczą się nie tylko statystyki wojowników, ale też szyki, szeregi i ataki na flanki.

  • Psychologię, panikę, strach, terror, ucieczki, pościgi i zbieranie rozbitych oddziałów.

  • Zasady specjalne armii, bo Orki bez animozji nie byłyby przecież Orkami!

  • Tworzenie rozpisek, dobieranie jednostek i budowanie armii na określoną liczbę punktów.

W projekcie zaimplementowałem do tej pory: Imperium, Krasnoludy, Orki i Gobliny, Mroczne Elfy, Bretonnię, Wysokie Elfy, Wojowników Chaosu, Wampiry, Ogry oraz Krasnoludy Chaosu. (Choć pewnie część z nich ma jeszcze jakieś niewykryte bugi)

Chcę, żeby rozgrywka przypominała prawdziwą partię WFB, a nie tylko grę komputerową wykorzystującą podobne jednostki.

Dlaczego siódma edycja?

Bo właśnie ten Warhammer chciałbym znów zobaczyć na stole, nawet jeśli tym razem stół będzie wirtualny.

W siódmej edycji geometria pola bitwy miała ogromne znaczenie. Dobry manewr potrafił dać przewagę nad silniejszym przeciwnikiem, a źle ustawiony regiment mógł stać się łatwym celem. Uwielbiałem ten moment, kiedy przez kilka tur przygotowywało się kombinację szarż, żeby w końcu uderzyć przeciwnika z dwóch stron.

Albo kiedy niewielki oddział skutecznie blokował znacznie silniejszą jednostkę, kupując reszcie armii czas na wykonanie decydującego manewru.

Takie sytuacje chciałbym odtworzyć.

Nie zamierzam wygładzać mechaniki i usuwać charakterystycznych elementów tylko po to, żeby gra była prostsza. To ma być WFB 7 edycja, ze wszystkimi jej taktycznymi możliwościami, niespodziankami i nieprzewidywalnością.

Rozstawcie regimenty i spróbujcie swoich sił!

Najważniejsze jest jednak to, że nie chcę rozwijać tego projektu wyłącznie dla siebie. Na ten moment mam już kilku zawodników którzy wciągnęli się w granie, testowanie i przesyłanie mi feedbacku, ale przyszedł moment, żeby się podzielić linkiem do pobrania z szerszym gronem.

Jeśli macie sentyment do siódmej edycji, pamiętacie swoje dawne armie albo od lat nie mieliście okazji rozegrać klasycznej bitwy WFB, być może jest to dobry pretekst, żeby znów wrócić do Starego Świata.

Jestem szczególnie ciekaw, czy udało mi się zachować klimat oryginału. Czy manewrowanie regimentami daje podobną satysfakcję? Czy szarże wymagają podobnego planowania? Czy bitwy przypominają te, które pamiętacie z figurkowego Warhammera?

A może podczas rozgrywki przypomnicie sobie jakieś szczególnie absurdalne sytuacje z dawnych bitew? Historie o bohaterach, którzy uciekli przed goblinami, albo oddziałach, które przetrwały coś absolutnie niemożliwego?

Takich opowieści dawno nie widziała ta blogosfera.

Projekt nadal się rozwija

Nie jest to jeszcze kompletna, dopracowana gra obejmująca wszystkie armie i każdą zasadę z podręczników.

Niektóre elementy wymagają dalszej pracy, inne będą stopniowo rozbudowywane. Cały czas dodaję kolejne mechaniki, usprawniam działanie silnika i rozwijam dostępne frakcje.

Ale nie chcę czekać na jakiś odległy moment, w którym wszystko będzie idealne, zanim pokażę projekt innym miłośnikom WFB. Wręcz przeciwnie, chciałbym, żeby gra zaczęła żyć własnym życiem i żeby inni gracze mogli już teraz sprawdzić, jak wygląda powrót do siódmej edycji w wersji komputerowej.

Stary Świat czeka na generałów!

Jeśli tęsknicie za klasycznym Warhammer Fantasy Battles, zapraszam do zabawy.

Przygotujcie rozpiskę, wybierzcie armię, ruszcie regimentami i przekonajcie się, czy Wasze dawne taktyki nadal działają.

A po bitwie wróćcie i napiszcie, jak Wam się grało.

Może uda się przy okazji zebrać małą społeczność starych generałów, którzy nadal pamiętają, że dobrze wykonana szarża na flankę potrafi być piękniejsza niż najbardziej efektowna animacja w nowoczesnych strategiach.

Kto ma ochotę wrócić na pola bitew Starego Świata?

Link do pobrania najnowszego builda gry:

https://www.dropbox.com/scl/fi/d61pqic4v87mar4qp652i/Age-of-Battle-0.21.325-win64-2026-10-25.zip?rlkey=puit7lrznrjxx9mqvaw67ojpz&st=4qk55nnj&dl=0

Poniżej na zachętę kilka screenów z gry:





Do zobaczenia po drugiej stronie stołu!


Jest to nieoficjalny projekt fanowski, niezwiązany z Games Workshop ani przez tę firmę zatwierdzony.

22.08.2026

aDDER3


 

Jeśli lubicie ponure lasy, nawiedzone miasta, pradawne fortece i walkę z hordami nieumarłych, zapraszam do wypróbowania aDDER3 - mojej własnej gry akcji osadzonej w świecie dark fantasy.

Wcielicie się w ciężkozbrojnego wojownika przemierzającego pięć zróżnicowanych poziomów. Na jego drodze staną zombie, pająki, łucznicy, magowie i bezwzględni wojownicy. Każdy przeciwnik walczy inaczej, dlatego samo machanie mieczem nie zawsze wystarczy.

Podczas rozgrywki będziecie zdobywać potężniejsze runiczne bronie, odnawiać zdrowie i manę oraz korzystać z magicznych zdolności. Na mapach znajdziecie również przełączniki, bramy i przeszkody, które trzeba pokonać, aby dotrzeć do kolejnych obszarów.

Co znajdziecie w aDDER3?

  • pięć klimatycznych poziomów,
  • walkę w czasie rzeczywistym,
  • różnych przeciwników z własnymi zachowaniami,
  • miecze, broń runiczną i zaklęcia,
  • system zdrowia i many,
  • sekrety, przełączniki oraz zamknięte przejścia,
  • statystyki pokonanych przeciwników,
  • mroczną oprawę, efekty pogodowe i atmosferyczne dźwięki.


Zagraj i podziel się opinią

aDDER3 jest dostępne na https://wingsofdoom.itch.io/adder3. Jeśli macie ochotę na krótką wyprawę do niebezpiecznego świata mrocznego fantasy, odwiedźcie stronę gry, pobierzcie ją i sprawdźcie, czy uda się wam przetrwać wszystkie poziomy.

Każda opinia jest bardzo cenna — napiszcie, które lokacje i rodzaje przeciwników podobały wam się najbardziej oraz co warto rozwinąć w kolejnych wersjach.

Wejdź na https://wingsofdoom.itch.io/adder3, wypróbuj aDDER3 i zmierz się z potworami czekającymi w mroku!




3.08.2026

FKB 142 - Podsumowanie

 Figurkowy Karnawał Blogowy #142 – podsumowanie edycji „Tak każe obyczaj”

Czerwcowa, 142. edycja Figurkowego Karnawału Blogowego odbyła się pod hasłem „Tak każe obyczaj”. Temat był celowo szeroki, choć towarzyszyło mu dość wyraźne mandaloriańskie mrugnięcie okiem i obietnica darmowej kolejki w kantynie w Mos Eisley dla każdego, kto odpowiednio wykorzysta aktualny gwiezdnowojenny hajp.

Ostatecznie w Karnawale pojawiło się pięć zgłoszeń. Uczestnicy podeszli do tematu na kilka różnych sposobów: dosłownie, popkulturowo, poprzez pielęgnowanie hobbystycznych tradycji, a także przez zmierzenie się z odwiecznym obyczajem kończenia projektów w ostatniej chwili.

Pater Filius od potsiata

Jako pierwszy zameldował się potsiat z Gangs of Mordheim, prezentując model Pater Filiusa z grupy Brethren of the Bolt.

Oryginalna figurka przedstawiała jednego wojownika siedzącego na barkach drugiego, co autor uznał za rozwiązanie nieco zbyt osobliwe nawet jak na standardy Warhammera. Dolna postać została więc zastąpiona szczudłami pochodzącymi z zestawu The Unmade, pod szatami pojawiło się owinięte bandażami ciało, a zbędna „infrastruktura galwaniczna” została usunięta. Powstał dziwaczny, ale znacznie bardziej przekonujący kapłan-fanatyk, którego hełm dodatkowo wykazuje podejrzanie mandaloriańskie cechy.

Outer Rim Outlaws od Boston Steel Works

Boston Steel Works podszedł do tematu chyba najbardziej bezpośrednio, przygotowując unboxing zestawu Outer Rim Outlaws do Star Wars: Legion.

Na warsztat trafiło pudełko zawierające dwóch najsłynniejszych Mandalorian – Bobę Fetta i Dina Djarina – oraz nieodłącznego Grogu. Już sama grafika na opakowaniu nie pozostawiała większych wątpliwości, dlaczego właśnie ten zestaw pojawił się w edycji zatytułowanej „Tak każe obyczaj”.

W środku znajdują się cztery figurki, trzy podstawki oraz komplet kart pozwalających wystawić bohaterów w Star Wars: Legion. Trudno byłoby znaleźć zgłoszenie mocniej związane z mandaloriańską interpretacją tematu. To jest właściwa droga.

Ukończone makiety Pana Ryby

Pan Ryba wykorzystał Karnawał, aby zmierzyć się z jednym z najstarszych hobbystycznych obyczajów: odkładaniem niedokończonych projektów na bliżej nieokreślone później.

Cztery elementy terenu zostały kupione jeszcze w marcu 2024 roku. Choć były już częściowo wykonane, nie pasowały do ówczesnych planów autora i na dwa lata trafiły do piwnicy. Dzięki FKB makiety zostały wreszcie odświeżone. Autor dodał światła, bliki oraz głębsze cienie, dzięki czemu elementy terenu zostały doprowadzone do stanu pozwalającego wystawić je na stole. Gotowe prace doczekały się również plenerowej sesji zdjęciowej w lesie na warszawskim Kole.

Chaos-Mandalorianin koyotha

Koyoth nie posiadał pod ręką właściwego Mandalorianina, ale zgodnie z najlepszym hobbystycznym obyczajem poradził sobie za pomocą tego, co akurat znajdowało się w kolekcji.

Wybór padł na jednego z wojowników Chaosu z bandy Khagra’s Ravagers. Ciężki pancerz, pokaźny arsenał i przede wszystkim hełm z wizurą przypominającą literę T wystarczyły, aby model otrzymał honorowy status mandaloriańskiego wojownika Chaosu. Klasyczna sylwetka wojownika została przy tym pomalowana w stosunkowo jasnej i przyjemnej kolorystyce, odbiegającej nieco od typowych, ponurych chaosiarzy.

Balista Bahiora, czyli tradycja ostatniej chwili

Stawkę zamknął Bahior z The Dark Oak, który niemal pogodził się z brakiem udziału w edycji. Ostatecznie jednak przygotowania do turnieju Warheim Fantasy Skirmish w Krakowie zmusiły go do wieczornego i nocnego malowania tuż przed wydarzeniem.

Czyli dokładnie tak, jak każe obyczaj.

Efektem tej ekspresowej mobilizacji została balista dla Załogi Zielonoskórych Kaprów. Model zaprojektowany przez Avatars of War został wydrukowany w domu i poddany niewielkiej konwersji. W ten sposób nie tylko udało się przygotować potrzebną jednostkę na turniej, ale także rzutem na taśmę dołączyć do Karnawału.

Maniexowy karnawałowy miesiąc

Ostatnim uczestnikiem byłem oczywiście ja i zamieściłem cały szereg postów w tematyce FKB, do których przeczytania serdecznie zapraszam.

Tak minęła edycja #142

Czerwcowa edycja pokazała, że hobbystyczne obyczaje mogą oznaczać bardzo różne rzeczy. Dla jednych będzie to przerabianie modeli, które nie pasują do własnej wizji. Dla innych kończenie projektów zalegających od kilku lat, szukanie Mandalorian wśród wojowników Chaosu albo malowanie do późnej nocy przed turniejem.

Pojawiły się figurki, konwersje, makiety oraz unboxing, a temat – mimo wyraźnego gwiezdnowojennego rodowodu – okazał się wystarczająco pojemny, aby pomieścić wszystkie te interpretacje.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział, przygotowane prace i podtrzymywanie tradycji Figurkowego Karnawału Blogowego.

Bo tak każe obyczaj.

29.06.2026

Mando i Grogu

 No to mamy zwieńczenie Karnawału czerwcowego. Tak każe obyczaj. 

Dziś nie będzie fluffu ani historyjki. Jak chcecie historyjkę to idźcie do kina :)