No to mamy zwieńczenie Karnawału czerwcowego. Tak każe obyczaj.
Dziś nie będzie fluffu ani historyjki. Jak chcecie historyjkę to idźcie do kina :)
No to mamy zwieńczenie Karnawału czerwcowego. Tak każe obyczaj.
Dziś nie będzie fluffu ani historyjki. Jak chcecie historyjkę to idźcie do kina :)
Jako że temat FKB w tym miesiącu to "Slay", no to zamieszczam ludki, które za chwilę rozpoczną proces uśmiercania się wzajemnego. Czy wygra potężny Maximus? Czy może straszliwa Caskuda? Głosujcie w komentarzach i zdecydujcie o losie Sfery Ludzkości.
Temat ten idealnie wpasował się w moje ostatnie malowanki. Zimowy starter do zimowej Winterfor Panoceanii nie mógłby być jeszcze bardziej zimowy niż już jest. A o to oni.
3× Fusilier – podstawowa piechota z karabinami kombinowanymi
1× Nøkk – specjalistyczna jednostka (boarding shotgun)
1× Infirmarer – sanitariusz (Combi Rifle)
1× Orc – cięższy żołnierz (MULTI Rifle)
1× Knight Of Justice – elitarny żołnierz (Spitfire)
1× Locust – strzelec wyborowy (Marksman Rifle)
1× Bøyg – rakietowe wsparcie (Missile Launcher)
1× Varg – specjalna jednostka (Spitfire)
Gotowi do walki w mroźnych warunkach Svalarheimy.
Tak, wiem, tyranidzkie macko-pnącza były już bohaterem wpisu na FKB Wnętrze.
Jednakże. Tyranidzkie macko-pnącza są na tyle fajne, że warto ich było dorobić więcej, żeby mieć stół z porządną tyranidzką infestacją. Dla kolorytu dorzuciłem jeszcze jajco Legionu Ciemności z Warzone, oraz oddział Inkwizycji sprawdzający co tutaj się odtyranidziło. Jako bonus, małe wozidło, przerobione ze starego modelu do sklejania.
Szybko mi poszło z realizacją tematu, aż sam jestem zaskoczony. Jeszcze nie zdecydowałem czy będą to dekoracje stołowo-półkowe, czy dostaną haczyki do powieszenia na choince. Zobaczymy bliżej Świąt.
Kolejne tyranidowo-infestacyjne tereny. Potsiat słusznie zauważył, że one wychodzą z WNĘTRZA ziemi, w związku z czym kwalifikują się do wpisu na FKB, a kim ja jestem żeby się z kłócić?
Ten świat zostanie pożarty!
W związku z tym, że nie miałem specjalnie pomysłu na Koło, mój plan na tę edycje to było zrobić to co wszyscy, czyli pomalować cokolwiek, a następnie gaslightować blogowiczów, że to ma jakikolwiek związek z Karnawałem. Ale w ostatniej chwili przyszło olśnienie.
Jest takie powiedzenie - historia kołem się toczy. Jak zapewne wszyscy wiecie, warcrafy i starcrafty powstały jako osobne uniwersa bo Blizzard nie dogadał się z GW. Wobec tego miłośnicy plastkikowych ludków musieli się zadowolić zergami zamiast tyrkami oraz indiańskimi orkami.
Tymczasem historia właśnie zatacza koło, bo oto producenci ludków zwrócili się do właścicieli praw do Starcrafta i je uzyskali! A zatem niedługo na naszych stołach zagości tabletopowa wersja kosmicznej sagi o Terranach, Protosach i Zergach.
A żywym dowodem na to niechże będzie tenże pomalowany przeze mnie wczoraj ludzik.
"Egzotyka" to temat aktualnej edycji FKB. Pierwotnie miałem zrobić wielbłądy, ale wyszło inaczej.
Mimo wszystko pozostaje jednakże estetyka pustynna. A skoro pustynia to pustynne wojaki. A jak wojaki no to małe starcie. Starcie uwiecznione poniżej jest to to taka scenka w stylu co by było gdyby. A mianowicie co by było gdyby ni z tego ni z owego zrzucono polskich spadochroniarzy gdzieś w Libii. Polskim spadochroniarzom towarzyszą też amerykańscy i wspólnie nacierają na niemiecko-włoskie pozycje. Bo tak. Jak egzotyka to egzotyka.
Tematyczne podejście: Wieśniacy jako NPCe do Warheim FS, z podziałem na podstawki okrągłe i kwadratowe – praktyczne i przemyślane.
Narracja: Miodoborze, Rajmund Kostka – Sołtys i nekromanta amator? To brzmi jak gotowy scenariusz RPG!
Pomysł na motłoch: Magnetyczne podstawki do tworzenia tłumu – świetny pomysł na dynamiczne sceny bitewne.
Humor: „Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa” – złoto!
Model z charakterem: Niziołek kucharz z Złotej Kompanii, odpowiedzialny za wykarmienie Ogrów i Giganta – NPC z misją!
Świetne wykonanie: Detale, malowanie, podstaweczka imitująca kuchenną podłogę – wszystko dopracowane.
Zasady w Warheim FS: Model nie tylko wygląda, ale też ma mechaniczne zastosowanie jako „Najemny Tasak”.
Narracyjna wartość: Pomysł na piec chlebowy i kuchnię polową – aż chce się zobaczyć całą dioramę!
Elmin pokazuje, że NPCe to nie tylko tło – to pełnoprawni bohaterowie świata gry. Jego wpisy łączą:
To idealna inspiracja dla każdego, kto chce wzbogacić swoje potyczki o postacie z charakterem.
Ten wpis to świetny przykład, jak połączyć techniczne spojrzenie na figurkę z narracyjnym zacięciem i humorem. Quidamcorvus nie tylko opisuje model, ale też buduje wokół niego klimat, który sprawia, że Urgzahk staje się czymś więcej niż tylko żywiczną rzeźbą.
Co się wyróżnia:Opis modelu: Siedzący na krasnoludzkim tronie ork to nietypowa poza, która od razu przyciąga uwagę. Autor trafnie zauważa dwuznaczność wyrazu twarzy – zamyślenie czy pustka? To zostawia pole do interpretacji i dodaje głębi.
Techniczne uwagi: Informacja o trudno dostępnych miejscach do malowania to cenna wskazówka dla hobbystów. Nie każdy recenzent o tym wspomina, a to może zaważyć na decyzji o zakupie.
Inspiracje: Nawiązanie do Conana Barbarzyńcy to strzał w dziesiątkę – tron, monumentalność, aura siły i samotności. Świetnie buduje klimat wokół postaci.
Humor i styl: „Skrobanie krasnoludzkich piór w Księdze Uraz” czy „największy ork w Łooomocie!” – to język, który sprawia, że wpis czyta się z przyjemnością. Jest lekki, ale pełen pasji.
Społecznościowy akcent: Pytanie na końcu o ulubionego herszta orków to dobry sposób na angażowanie czytelników i budowanie relacji w ramach blogosfery figurkowej.
Ten wpis to esencja kreatywnego kitbashingu w klimacie grimdark! Potsiat pokazuje, że nawet figurka, która nie przypadła mu do gustu jako całość (World Eaters Goremonger), może stać się bazą do czegoś znacznie ciekawszego – wystarczy odrobina wyobraźni i odwagi w cięciu plastiku.
Co się wyróżnia:Połączenie nóg i sprzętu Goremongera z korpusem Deadwalker Zombie i głową Delaque to świetny przykład, jak z różnych światów można stworzyć spójną, klimatyczną postać.
Efekt końcowy to snuj z mrocznej przyszłości – idealny NPC, wyrzutek, zwiadowca, może nawet herold zarazy?
Figurkę pomalowano w stylu Ordo Sepulturum według schematu kolorystycznego Rokksville – to dodaje spójności i głębi.
Choć na razie widzimy ją tylko w podkładzie, już widać potencjał – tekstura, poza, klimat.
Wpis nie tylko pokazuje figurkę, ale też opowiada historię jej powstania – od rozczarowania figurką miesiąca po inspirację do Grimdark Challenge.
Zmiana planów względem Figurkowego Karnawału Blogowego pokazuje elastyczność twórczą i umiejętność reagowania na nowe pomysły.
Autor nie owija w bawełnę: figurki nie są „piękne wedle dzisiejszych standardów”, ale „jako pionki do gry – dają radę”. To uczciwa ocena, która pokazuje, że nie trzeba mieć najnowszych modeli, by stworzyć coś klimatycznego.
Koyoth wyciąga z tych figurek maksimum – szczególnie jeśli chodzi o twarze, które „nadobnością nadmierną nie grzeszą”. To pokazuje, że dobry malarz potrafi tchnąć życie nawet w najbardziej toporne rzeźby.
Jeden chłopiec obszarpany, drugi z cebrzykami – to nie są anonimowe NPCe, ale postacie z potencjałem narracyjnym. Można sobie wyobrazić ich rolę w scenariuszu, kampanii, czy dioramie.
Edycja #131 pokazała, że cywile i NPCe to nie tylko tło – to postacie, które dodają głębi, realizmu i narracji do świata gry. Uczestnicy:
sięgnęli po różne style: od grimdarku po klasyczne fantasy,
pokazali kreatywność: kitbash, fluff, magnetyczne podstawki,
wnieśli humor i klimat: cytaty, opowieści, lokalne legendy.
To jedna z tych edycji, które przypominają, że figurki to nie tylko walka – to opowieść, świat, emocje.
Moja realizacja tematu Cywile, mieszkańcy, NPCe, to cywile, mieszkańcy, oraz NPCe z Maniexheim.
Figurki to mix metalowych ludków z Lead Adventure, stli o różnorakiej proweniencji, oraz aptekarz/alchemik z Frostgrave.