Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skaven. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skaven. Pokaż wszystkie posty

20.01.2025

Klan Eshin - Mordheim

Jak malować bandę do Mordheim, to na raz całość. W dzisiejszym odcinku klan Eshin. Modele raczej znane każdemu, więc przedstawiać nie będę.












16.02.2019

Skaven weapon teams

Na fali zimowej miłości do fantasy w końcu malowania doczekały się dwa skaveńskie weapon teamy. Pozostał mi teraz tylko niepomalowany warpfire thrower z Island of Blood.






22.12.2017

Skaven clanrat - speedpainting

Dziś coś czego nie było tutaj od dawna. Mianowicie jest to tutorial, co więcej - wideo tutorial!

Zapraszam do oglądania.


29.01.2017

Skaven Jezzails

Cztery skaveńskie Jezzaile. Kupione z 10 lat temu na allegro, do tej pory się kisiły. Gdzieś w szufladzie zalegają jeszcze dwie nie sklejone, ale to już opowieść na zupełnie inny wpis ;-)




24.01.2017

Skaveńskie Jezzaile

Mam takie ludki w kolekcji, do których malowania nie potrafię się zmusić. Stanowią dla mnie idealne pole do eksperymentów ze speedpaintem. Lubię sobie takie wziąć i nałożyć ramy czasowe - na przykład ile mi się uda wydusić w jeden wieczór z nimi. Czasem postanawiam wydłużyć sobie nałożony reżim jeśli uznam, że mi się chce. W tym wypadku mi się zdecydowanie nie chciało, poza tym stwierdziłem, że brudno-szarobure kolorki sprzyjają skavenom.




5.05.2016

Szczurzy regiment

Tak prezentują się dwugodzinne szczury w całości. Musiałem dodać kolejną godzinę roboty na doklejenie im magnesów i domalowanie freehanda na sztandarze.

Z pewnością nie jest to najładniej pomalowany regiment pod słońcem, ale na stół wystarczy. Myślę, że mój sposób na malowanie (który opublikowałem w poprzednim poście) stanowi rozsądną alternatywę dla kogoś, kto rozważa pomalowanie armii skavenów i ma ich około 200 do zrobienia "na wczoraj" :-)





4.05.2016

Speedpaintowe skavenki

Pierwszych trzech szczuroludzi w speed paincie.



Malowanie wyglądało następująco:
1. Biały podkład na całość.
2. Czarny wash na całość.
/* Na tym etapie miałem coś w rodzaju pre-shadingu */
3. Charred Brown z aerografu na całość.
4. Leather Brown od góry pod kątem dla podstawowych rozjaśnień.
5. Dwarf Flesh na ryjki, ogonki i łapki, z aerografu.
6. Pale Flesh również na na powyższe, ale delikatnie - w roli rozjaśnienia, z aerografu.
/* na tym etapie odłożyłem aero do mycia */
7. Scale75 Black Metal na metalowe części.
8. Wash z Agrax Earthshade na całość figurki.
/* tutaj odłożyłem wszystkie ludki na bok do wyschnięcia washa */
9. Na metalowe elementy nałożyłem pigment w kolorze rdzy rozrobiony z wódką.
10. Tarcze pomalowałem osobno - Charred Brown z aero, a następnie wash z Agraxa i trochę rdzy z pigmentu.
11. Emblematy na tarczy pomalowałem ciemnozielonym kolorem z aero, a następnie rozjaśniłem scorpic greenem również z aero.
12. Przykleiłem emblematy do tarcz, a tarcze do skavenów.

W ten sposób 20 skavenów pomalowałem w godzinę, a następną godzinę kolejnego wieczoru zajęły mi tarcze i podstawki.



28.04.2016

Kolejny speedpaintowy skaven

Kolejny speedpaintowy clanrat. Wszechobecne brązy chciałem zaakcentować czerwonymi oczami i spaczeniową tarczą. Z tarczy jestem koniec końców średnio zadowolony, choć spełnia swoje zadanie. Jest jedynym oczojebnym elementem figurki.




26.04.2016

Ultra speedpaintowy skaven

Czy można w dwa wieczory pomalować 20 skavenów? Na to pytanie postanowiłem spróbować sobie odpowiedzieć.

Ktoś może spytać, ale po co? Czy nie warto poświęcić trochę więcej czasu i zrobić ładne ludki?
Otóż - można :-) Tyle nie zawsze człowiekowi się chce. Już spieszę z wyjaśnieniem czemu.
Mianowicie, uważam 6-edycyjne skaveńskie plastiki za jedne z najbrzydszych ludków jakie wyszły do Warhammera. Ot, taki mój gust, choć rzecz jasna nie każdy musi się z nim zgadzać (i dobrze!).
W okolicach 2008 albo 2009 roku postanowiłem pozbierać trochę skavenów. Kupiłem wtedy malowanych niedawno Nightrunnersów oraz właśnie Clanratów z 6 edycji. Skleiłem ich, położyłem podkład i... kilka miesięcy później wyszły prześliczne skavenki do 8 edycji. Skoro miałem już około setki nowych ładnych klanratów, to dlaczego miałbym malować stare brzydactwa? Klamka zapadła - zdecydowałem się je upłynnić, ale... pojawił się nowy problem :-) Kto mnie zna, ten wie, że nie lubię pozbywać się figurek. W związku z tym regiment klanratów kwitł i czekał nie wiadomo na co.
W każdym razie - doczekał się! Otóż z pomocą przyszedł aerograf!

Postanowiłem wystawić siebie na próbę. Dwa wieczory - tyle mogę poświęcić paskudom z 6 edycji. Cel? Żeby nie świeciły po oczach białym podkładem. Uzbrojony w takie założenia zabrałem się do roboty. Oto pierwszy efekt. Jak tak na niego patrzę, to myślę, że ząbki gryzonia dostaną trochę zgaszonego Bleached Bone'a, ale z całej reszty jestem bardzo zadowolony. Oczywiście biorąc pod uwagę stosunek czasu do efektu.




29.03.2016

Skaven Plague Monk Regiment

Przyznam, że jestem z tego regimentu podwójnie dumny. Po pierwsze - bo skończyłem go malować i nie wyszło źle, po drugie - bo zbieranie go to było prawdziwe polowanie na ludki po różnych dziwnych miejscach. Samego Skrolka dobrych kilka lat próbowałem dorwać na Allegro. Część pozostałych ludków zdobyłem na przykład w składnicy harcerskiej gdzie uchowały się niemal do dziś. Koniec końców - udało się uzbierać mały regimencik.

Pozostało tylko jeszcze raz przejechać movement traya czarnym, bo zdążył "upić" farby, co widać na zdjęciach. Regiment jest rzecz jasna w pełni zamagnesowany.











16.02.2016

Speedpaintowi nightrunners

To chyba najbardziej speedpaintowy oddział jaki udało mi się popełnić.

Znacie ten kawał o murzynie w kopalni? Można go spokojnie zaaplikować do night runnersów w kanałach i tak powstał pomysł na ten speedpaint.

Całość oddziału prysnąłem na czarno i rozjaśniłem do szarości za pomocą aerografu. Skóra dostała wash z gryphon sepii, a elementy metalowe pomalowałem pędzlem. Na to wszystko poszedł czarny olejny wash. Następnie elementy spaczeniowe zostały pomalowane na zielono, a oczy na czerwono. Na koniec wszystkie spaczeniowe elementy dostały jeszcze lekką warstwę tamiya clear green. Efekt jest naprawdę fajny - polecam do malowania spaczenia.

Efekt końcowy może się podobać lub nie (jak większość speedpaintów) ale ja jestem w miarę zadowolony. Szczególnie, że malowanie tej ósemki trwało nieco ponad pół godziny :-)