Jak malować bandę do Mordheim, to na raz całość. W dzisiejszym odcinku klan Eshin. Modele raczej znane każdemu, więc przedstawiać nie będę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skaven. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skaven. Pokaż wszystkie posty
20.01.2025
16.02.2019
Skaven weapon teams
18.06.2018
22.12.2017
Skaven clanrat - speedpainting
Dziś coś czego nie było tutaj od dawna. Mianowicie jest to tutorial, co więcej - wideo tutorial!
Zapraszam do oglądania.
Zapraszam do oglądania.
29.01.2017
Skaven Jezzails
Cztery skaveńskie Jezzaile. Kupione z 10 lat temu na allegro, do tej pory się kisiły. Gdzieś w szufladzie zalegają jeszcze dwie nie sklejone, ale to już opowieść na zupełnie inny wpis ;-)
24.01.2017
Skaveńskie Jezzaile
Mam takie ludki w kolekcji, do których malowania nie potrafię się zmusić. Stanowią dla mnie idealne pole do eksperymentów ze speedpaintem. Lubię sobie takie wziąć i nałożyć ramy czasowe - na przykład ile mi się uda wydusić w jeden wieczór z nimi. Czasem postanawiam wydłużyć sobie nałożony reżim jeśli uznam, że mi się chce. W tym wypadku mi się zdecydowanie nie chciało, poza tym stwierdziłem, że brudno-szarobure kolorki sprzyjają skavenom.
5.05.2016
Szczurzy regiment
Tak prezentują się dwugodzinne szczury w całości. Musiałem dodać kolejną godzinę roboty na doklejenie im magnesów i domalowanie freehanda na sztandarze.
Z pewnością nie jest to najładniej pomalowany regiment pod słońcem, ale na stół wystarczy. Myślę, że mój sposób na malowanie (który opublikowałem w poprzednim poście) stanowi rozsądną alternatywę dla kogoś, kto rozważa pomalowanie armii skavenów i ma ich około 200 do zrobienia "na wczoraj" :-)
Z pewnością nie jest to najładniej pomalowany regiment pod słońcem, ale na stół wystarczy. Myślę, że mój sposób na malowanie (który opublikowałem w poprzednim poście) stanowi rozsądną alternatywę dla kogoś, kto rozważa pomalowanie armii skavenów i ma ich około 200 do zrobienia "na wczoraj" :-)
4.05.2016
Speedpaintowe skavenki
Pierwszych trzech szczuroludzi w speed paincie.

Malowanie wyglądało następująco:
1. Biały podkład na całość.
2. Czarny wash na całość.
/* Na tym etapie miałem coś w rodzaju pre-shadingu */
3. Charred Brown z aerografu na całość.
4. Leather Brown od góry pod kątem dla podstawowych rozjaśnień.
5. Dwarf Flesh na ryjki, ogonki i łapki, z aerografu.
6. Pale Flesh również na na powyższe, ale delikatnie - w roli rozjaśnienia, z aerografu.
/* na tym etapie odłożyłem aero do mycia */
7. Scale75 Black Metal na metalowe części.
8. Wash z Agrax Earthshade na całość figurki.
/* tutaj odłożyłem wszystkie ludki na bok do wyschnięcia washa */
9. Na metalowe elementy nałożyłem pigment w kolorze rdzy rozrobiony z wódką.
10. Tarcze pomalowałem osobno - Charred Brown z aero, a następnie wash z Agraxa i trochę rdzy z pigmentu.
11. Emblematy na tarczy pomalowałem ciemnozielonym kolorem z aero, a następnie rozjaśniłem scorpic greenem również z aero.
12. Przykleiłem emblematy do tarcz, a tarcze do skavenów.
W ten sposób 20 skavenów pomalowałem w godzinę, a następną godzinę kolejnego wieczoru zajęły mi tarcze i podstawki.

Malowanie wyglądało następująco:
1. Biały podkład na całość.
2. Czarny wash na całość.
/* Na tym etapie miałem coś w rodzaju pre-shadingu */
3. Charred Brown z aerografu na całość.
4. Leather Brown od góry pod kątem dla podstawowych rozjaśnień.
5. Dwarf Flesh na ryjki, ogonki i łapki, z aerografu.
6. Pale Flesh również na na powyższe, ale delikatnie - w roli rozjaśnienia, z aerografu.
/* na tym etapie odłożyłem aero do mycia */
7. Scale75 Black Metal na metalowe części.
8. Wash z Agrax Earthshade na całość figurki.
/* tutaj odłożyłem wszystkie ludki na bok do wyschnięcia washa */
9. Na metalowe elementy nałożyłem pigment w kolorze rdzy rozrobiony z wódką.
10. Tarcze pomalowałem osobno - Charred Brown z aero, a następnie wash z Agraxa i trochę rdzy z pigmentu.
11. Emblematy na tarczy pomalowałem ciemnozielonym kolorem z aero, a następnie rozjaśniłem scorpic greenem również z aero.
12. Przykleiłem emblematy do tarcz, a tarcze do skavenów.
W ten sposób 20 skavenów pomalowałem w godzinę, a następną godzinę kolejnego wieczoru zajęły mi tarcze i podstawki.
28.04.2016
Kolejny speedpaintowy skaven
Kolejny speedpaintowy clanrat. Wszechobecne brązy chciałem zaakcentować czerwonymi oczami i spaczeniową tarczą. Z tarczy jestem koniec końców średnio zadowolony, choć spełnia swoje zadanie. Jest jedynym oczojebnym elementem figurki.
26.04.2016
Ultra speedpaintowy skaven
Czy można w dwa wieczory pomalować 20 skavenów? Na to pytanie postanowiłem spróbować sobie odpowiedzieć.
Ktoś może spytać, ale po co? Czy nie warto poświęcić trochę więcej czasu i zrobić ładne ludki?
Otóż - można :-) Tyle nie zawsze człowiekowi się chce. Już spieszę z wyjaśnieniem czemu.
Mianowicie, uważam 6-edycyjne skaveńskie plastiki za jedne z najbrzydszych ludków jakie wyszły do Warhammera. Ot, taki mój gust, choć rzecz jasna nie każdy musi się z nim zgadzać (i dobrze!).
W okolicach 2008 albo 2009 roku postanowiłem pozbierać trochę skavenów. Kupiłem wtedy malowanych niedawno Nightrunnersów oraz właśnie Clanratów z 6 edycji. Skleiłem ich, położyłem podkład i... kilka miesięcy później wyszły prześliczne skavenki do 8 edycji. Skoro miałem już około setki nowych ładnych klanratów, to dlaczego miałbym malować stare brzydactwa? Klamka zapadła - zdecydowałem się je upłynnić, ale... pojawił się nowy problem :-) Kto mnie zna, ten wie, że nie lubię pozbywać się figurek. W związku z tym regiment klanratów kwitł i czekał nie wiadomo na co.
W każdym razie - doczekał się! Otóż z pomocą przyszedł aerograf!
Postanowiłem wystawić siebie na próbę. Dwa wieczory - tyle mogę poświęcić paskudom z 6 edycji. Cel? Żeby nie świeciły po oczach białym podkładem. Uzbrojony w takie założenia zabrałem się do roboty. Oto pierwszy efekt. Jak tak na niego patrzę, to myślę, że ząbki gryzonia dostaną trochę zgaszonego Bleached Bone'a, ale z całej reszty jestem bardzo zadowolony. Oczywiście biorąc pod uwagę stosunek czasu do efektu.
Ktoś może spytać, ale po co? Czy nie warto poświęcić trochę więcej czasu i zrobić ładne ludki?
Otóż - można :-) Tyle nie zawsze człowiekowi się chce. Już spieszę z wyjaśnieniem czemu.
Mianowicie, uważam 6-edycyjne skaveńskie plastiki za jedne z najbrzydszych ludków jakie wyszły do Warhammera. Ot, taki mój gust, choć rzecz jasna nie każdy musi się z nim zgadzać (i dobrze!).
W okolicach 2008 albo 2009 roku postanowiłem pozbierać trochę skavenów. Kupiłem wtedy malowanych niedawno Nightrunnersów oraz właśnie Clanratów z 6 edycji. Skleiłem ich, położyłem podkład i... kilka miesięcy później wyszły prześliczne skavenki do 8 edycji. Skoro miałem już około setki nowych ładnych klanratów, to dlaczego miałbym malować stare brzydactwa? Klamka zapadła - zdecydowałem się je upłynnić, ale... pojawił się nowy problem :-) Kto mnie zna, ten wie, że nie lubię pozbywać się figurek. W związku z tym regiment klanratów kwitł i czekał nie wiadomo na co.
W każdym razie - doczekał się! Otóż z pomocą przyszedł aerograf!
Postanowiłem wystawić siebie na próbę. Dwa wieczory - tyle mogę poświęcić paskudom z 6 edycji. Cel? Żeby nie świeciły po oczach białym podkładem. Uzbrojony w takie założenia zabrałem się do roboty. Oto pierwszy efekt. Jak tak na niego patrzę, to myślę, że ząbki gryzonia dostaną trochę zgaszonego Bleached Bone'a, ale z całej reszty jestem bardzo zadowolony. Oczywiście biorąc pod uwagę stosunek czasu do efektu.
29.03.2016
Skaven Plague Monk Regiment
Przyznam, że jestem z tego regimentu podwójnie dumny. Po pierwsze - bo skończyłem go malować i nie wyszło źle, po drugie - bo zbieranie go to było prawdziwe polowanie na ludki po różnych dziwnych miejscach. Samego Skrolka dobrych kilka lat próbowałem dorwać na Allegro. Część pozostałych ludków zdobyłem na przykład w składnicy harcerskiej gdzie uchowały się niemal do dziś. Koniec końców - udało się uzbierać mały regimencik.
Pozostało tylko jeszcze raz przejechać movement traya czarnym, bo zdążył "upić" farby, co widać na zdjęciach. Regiment jest rzecz jasna w pełni zamagnesowany.
Pozostało tylko jeszcze raz przejechać movement traya czarnym, bo zdążył "upić" farby, co widać na zdjęciach. Regiment jest rzecz jasna w pełni zamagnesowany.
16.02.2016
Speedpaintowi nightrunners
To chyba najbardziej speedpaintowy oddział jaki udało mi się popełnić.
Znacie ten kawał o murzynie w kopalni? Można go spokojnie zaaplikować do night runnersów w kanałach i tak powstał pomysł na ten speedpaint.
Całość oddziału prysnąłem na czarno i rozjaśniłem do szarości za pomocą aerografu. Skóra dostała wash z gryphon sepii, a elementy metalowe pomalowałem pędzlem. Na to wszystko poszedł czarny olejny wash. Następnie elementy spaczeniowe zostały pomalowane na zielono, a oczy na czerwono. Na koniec wszystkie spaczeniowe elementy dostały jeszcze lekką warstwę tamiya clear green. Efekt jest naprawdę fajny - polecam do malowania spaczenia.
Efekt końcowy może się podobać lub nie (jak większość speedpaintów) ale ja jestem w miarę zadowolony. Szczególnie, że malowanie tej ósemki trwało nieco ponad pół godziny :-)

Znacie ten kawał o murzynie w kopalni? Można go spokojnie zaaplikować do night runnersów w kanałach i tak powstał pomysł na ten speedpaint.
Całość oddziału prysnąłem na czarno i rozjaśniłem do szarości za pomocą aerografu. Skóra dostała wash z gryphon sepii, a elementy metalowe pomalowałem pędzlem. Na to wszystko poszedł czarny olejny wash. Następnie elementy spaczeniowe zostały pomalowane na zielono, a oczy na czerwono. Na koniec wszystkie spaczeniowe elementy dostały jeszcze lekką warstwę tamiya clear green. Efekt jest naprawdę fajny - polecam do malowania spaczenia.
Efekt końcowy może się podobać lub nie (jak większość speedpaintów) ale ja jestem w miarę zadowolony. Szczególnie, że malowanie tej ósemki trwało nieco ponad pół godziny :-)

Subskrybuj:
Posty (Atom)





























