23.02.2015

Operation Icestorm - Nomads - Alguacil

Mój pierwszy ever ludek do Nomadów, czyli Alguacilka. Bardzo ładny model, sporo detali. Sama przyjemność z malowania :-)








22.02.2015

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #6: Samotne głowy.


Długo nie mogłem się zabrać za przygotowanie materiału do obecnej edycji FKB, ale w końcu mi się udało.

Wybór głowy był bardzo trudny, nie byłbym sobą, gdybym nie wybrał do tego zadania jakiegoś oldskula z szuflady. Wybór w końcu padł na... no właśnie na kogo? To będzie zagadka dla czytelników tego bloga. Z jakiej gry pochodzi ten model i z której jej edycji :-)

Ale do rzeczy. Najpierw poleciał podkład. Po bożemu, ze słoiczka, gdyż skończył mi się spray :-)

Abaddon Black.


Po wyschnięciu podkładu przystąpiłem do malowania bazowego koloru skóry. W tym wypadku jest to oczywiście Bugman's Glow. Pomalowałem całą twarz zostawiając czarny kolor w paszczy oraz oczodołach.





Następnie cała twarz została pokryta zdrową ilością Reikland Fleshshade.


Który to po wyschnięciu całkiem zmatowiał.


Kolejny etap chyba wymagał najwięcej uwagi. Pozostawiając przycieniowany washem Bugman's Glow w zagłębieniach starannie rozjaśniłem wszystkie prominentne obszary na twarzy. W tym celu użyłem rozwodnionego Cadian Fleshtone. Na tym etapie trzeba być bardzo starannym i to ten etap najbardziej decyduje o końcowym wyglądzie modelu.


Dając sobie odpocząć od twarzy przystąpiłem do rozjaśnienia krawędzi czapki za pomocą Skavenblight Dinge. Rogi pomalowałem w całości kolorem Zandri Dust.


Na tym etapie pokryłem rogi w całości washem Seraphim Sepia. Krawędzie czapki rozjaśniłem delikatnie mocno rozwodnionym Fortress Grey. Brzegiem pędzla z pozostałościami tejże farbki zaznaczyłem też zęby. 
Gałki oczne starannie pomalowałem rozwodnionym kolorem Ceramite White. Malując gałki oczne na biało, zawsze maluję w kierunku od nosa do ucha wykonując kilka delikatnych ruchów brzegiem pędzla. To dosyć istotna technika, gdyż wychodzi praktycznie zawsze, nie wymaga lupy i można to robić nawet trzęsącymi się rękami ;-)
Potem powróciłem do twarzy. Za pomocą Kislev Flesh pomalowałem najbardziej wystające elementy takie jak brwi, kości policzkowe, czubek nosa, usta i broda.


Kolejny etap to washe. Najpierw czerwonym washem pomalowałem dolną wargę, oraz delikatnie umieściłem go w zagłębieniach w okolicach oczu.
Rogi dostały wash z Reikland Fleshshade ale od połowy wysokości w dół.



Ostatni etap. Namalowałem tęczówki oczu przy pomocy Abaddon Black malując je jednym ruchem od góry do dołu. Skórę rozjaśniłem drobnymi punktami ze Screaming Scull w najbardziej wystającym miejscach. Rogi dostały washa z Agrax Earthade, ale tylko na samym dole, w miejscu gdzie łączą się z czapką. Po jego wyschnięciu namalowałem delikatne linie z góry do dołu rogów przy pomocy Zandri Dust. Finito!





21.02.2015

Operation Icestorm - Panoceania Fusilier

Pierwszy z pomalowanych ludków z zestawu Operation Icestorm, który jest starterem do 3 edycji Infinity. Przy okazji nowych wzorów ludków postanowiłem lekko zmienić schemat kolorystyczny mojej Panoceanii. Nie w jakiś drastyczny sposób, tak aby mimo wszystko do siebie pasowali na polu bitwy, ale jednak wydaje mi się, że popchnąłem moje panoceańskie kolorki trochę bardziej w stronę realizmu.

Poprzedni schemat można zobaczyć tutaj Panoceania na Maniexite.

Jeśli chodzi o nowego ludka, uważam że jest bardzo ładnie wymodelowany. Odkąd rzeźbiarze z Corvus Belli przeszli na modelowanie 3D ich ludki stały się jeszcze lepsze, a ten fizylier zdecydowanie jest tego przykładem.










 

20.02.2015

StormFiends

Pora na fotki grupowe przerośniętych gryzoni. Kończą one skaveński luty. Póki co mam dość malowania ogoniastych, ale możliwe, że w marcu pojawią się stare metalowe plague monki. A tymczasem stormfiendy w pełnej krasie!





 A także kilka fotek porównawczych z resztą szczurzej rodziny.