Lubię takie bardziej cywilne czterdziestkowe ludziki, bliżej im trochę do erpega niż do wielkoskalowego bitewniaka. Kogo tu nie ma, mamy assasyna, serwitora z ciężką bronią, skrybę, zelotę i całą rzeszę akolitów inkwizycyjnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz