Ostatnio tyle maluję, że znowu nie mam czasu wrzucać postów na bloga :-)
Dzisiaj coś, co gniło w walizce niedomalowane przez prawie dekadę. Dziesiątka Tempestus Scions, czyli takie siły specjalne MSW w rzeczywistości Warhammera. Brakuje mi tylko Tauroxa do nich, ale może niedługo...
Super zrobieni.
OdpowiedzUsuńTe ziomeczki przypominają mi Imperial Special Forces od Prodosa :)
Mnie się kojarzą z Imperial Blood Beretami z Warzone'a i to chyba to samo, o czym mówi Boston, tylko ze 20 lat wcześniej :D
OdpowiedzUsuń