21.02.2018

Battle Report - Warhammer Fantasy Battle 6th - Vampire Counts vs Chaos Warriors

Bitwy z Dominigiem z Kostki Domina nie mogłem się doczekać już od dawna. Znamy się z planszóweczki od kilku lat a póki co udało nam się zagrać wyłącznie w Bolta i to jednorazowo po tej samej stronie stołu. Byliśmy też razem na turnieju Warheima, ale do tej pory nie miałem okazji stanąć twarzą w twarz z jego wojskami. Kiedy usłyszał że planujemy grać w starą edycją Warhammera nie musiałem go dwa razy namawiać i pojawił się razem ze swoją piękną armią chaosu!

Pierwsza rzecz jaką zrobiliśmy to była redukcja liczby elementów terenu na stole, co by sobie ułatwić manewrowanie regimentami. Tak wyglądała moja strefa rozstawienia.



Tu zaś widzimy lewą flankę sił chaosu. Generał na dysku, bohater na koniu, rydwan oraz konni maruderzy.


Na środku jego linii widzimy kolejny rydwan i rycerzy chaosu.


Prawa flanka to psiaki i oddział pieszych wojowników.



Obie strony ruszyły naprzeciw siebie. Moi bohaterowie pozajmowali pozycje w ruinkach domu...



... i wyczarowali trochę zombies na drodze chaotycznego bohatera i rydwanu.



Zombies przemieściły się do ruinek i zostały zaszarżowane przez bohatera chaosu.


Szkielety gotowe na przyjęcie szarży kawalerii chaosu.



Zaś moja konnica szykowała się do porachunku z rydwanem chaosu.


Konny bohater chaosu wspierany przez maruderów zmłócił przyzwane zombiaki.


W tym czasie na rydwan chaosu uderzyła moja kawaleria! Niestety ich killing blowy nie chciały działać na tak dużą maszynę :(


W tym samym czasie na mojej lewej flance ghoule zaszarżowały na generała na dysku i ....




....zabiły go! To był mocno fartowny ruch.


Następnie kontynuowały szarżę na psy chaosu i również je pokonały! Niesamowity fart w kościach po mojej stronie, za co było mi głupio aż do końca bitwy :-) Równocześnie moje spirit hosty zaszarżowały na wojowników chaosu.


Po wyeliminowaniu piesków ghoule przygotowały się do szarży z boku na wojowników chaosu.


Banshee zajęła pozycję pomiędzy rydwanem a konnymi rycerzami jednakże jej krzyk okazał się nieskuteczny.


Moja kawaleria rozbiła morale załogi rydwanu, ale go nie dogoniła. W reakcji na to spanikowali również konni maruderzy. W tym czasie moje pownie przyzwane zombie związały walką bohatera chaosu w ruinach domu.


Zarówno rydwan jak i lekka konnica zebrali się. Reszta sił spróbowała szarży na moje pozycje.


Rydwan chaosu spalił szarżę.


Jednak konnica doszła bez problemu.


Wojownicy chaosu przegrywają walkę i uciekają! Ani ghoule ani spirit hosty nie są w stanie ich dogonić i zniszczyć.


Black knightom udaje się rozgromić rydwan chaosu.


Wojownicy chaosu zebrali się i przygotowali na ponowną walkę ze spirit hostami i ghoulami.


Oddział konnych maruderów zaszarżował na moją banshee i ją zniszczył! Szkoda, że w tej edycji nie mogła ona robić stand and shoot ;-)


Konny bohater wspierany szarżą rydwanu zmłócił mój cały oddział grave guardów! Nie było już czego wskrzeszać. Równocześnie po drugiej stronie konnica chaosu rozgromiła doszczętnie oddział szkieletów. Zombie pod wodzą wraitha przez całą grę patrzyły się tylko na przeciwnika.


Wnioski z gry.

- bardzo dobrze dobrałem sobie przeciwników do grania, Mirek, Rafał i Dominik to ludzie z którymi mógłbym grać w nieskończoność.
- spamowanie przyzywanymi zombiakami to skuteczna technika spowalniająca i burząca plany wroga
- dziesiątka grave guardów to stanowczo za mało. Podobnie z piątką Black Knightów, ale mam już w drodze posiłki :-)
- powoli zaczynam się ogarniać w tych wszystkich zasadach, ale droga jeszcze daleka :-)
- muszę domalować figurki które będę summonował, bo zupełnie o tym nie pomyślałem przygotowując armię i potem musiał używać różnych dziwnych proxów (w pewnym momencie poratował mnie Cacymił swoimi szkielami do Shadespire oraz Patryk sklepowymi skavenkami za co dziękówki i szacuneczek bardzo bardzo).
- wampiry to mój klimat, zdecydowanie. Będę rozbudowywać tę armię.
- szósta edycja jest bardzo spoko, ale mamy zamiar przetestować też 7mkę i 8mkę. Zobaczymy w co nam się najlepiej będzie grało.

8 komentarzy:

  1. Widzę, że wziąłeś sobie do serca tą edycję FKB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na FKB planuję coś większego :-) Aczkolwiek się nie wyrobię i mój wpis będzie pewnie jakoś na początku marca

      Usuń
  2. Dzięki za grę, bardzo przyjemnie się grało i czekam na rewanż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Chętnie przetestuję też moje Imperium :-)

      Usuń
  3. Sporo tych bitew ostatnio u Ciebie :) Z czego robiłeś Black Knightów, bo to chyba nie są modele firmowe (a moze się myle, ale konie wydają mi się wzięte od starych chaosiaków)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Knights są na bazie plastikowych Chaos Knightów z rączkami od rycerzy Imperium, tarczami od imperialnych spearmanów z podstawki do 6 edycji, oraz z głowami od Grave Guardów :-)

      Usuń
  4. Fajny raport, jak zwykle :) Miło widzieć, że nie poszliście w powergaming.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakoś tak... może kiedy indziej...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...